Karma wraca w social media

Prosty gest wzruszył ponad 4,3 mln internautów. Zdjęcie ze staruszką, która dostaje odblask od nieznajomego było udostępniane ponad 4 tys razy i zebrało ponad 80 tys lajków. Social media lubią szczere, proste gesty. I karma jak w życiu też wraca w social media.

Social media mają wielką siłę. Nie mamy co do tego wątpliwości. Najczęściej sherujemy w sieci rzeczy zabawne, rozrywkowe, często infantylne i abstrakcyjne.



Nie spodziewałem się, że moje zdjęcie przedstawiające bezinteresowny gest w tramwaju stanie się viralowe. W statystykach widnieje, że dotarło do 4mln osób. Skąd ten fenomen? Bo fenomenem można to nazwać.

Przecież to tak naprawdę prosty, zwyczajny gest. Mnie wychowano tak, że taki mały uczynek byłby naturalnym odruchem jak przepuszczanie w drzwiach kobiety. Albo nawet tak naturalny jak oddychanie.

Fenomem zdjęcia pokazuje, że jednak brakuje w naszym otoczeniu takich bezinteresownych zachowań. Czy nie lubimy oglądać w sieci filmów ''faith in humanity restored'' ? Gdy ktoś specjalnie staje autem by wyjść i pomóc staruszce przejść przez ulice. Gdzie ludzie ratują uwięzione zwierzę. I wiele, wiele innych sytuacji. To pokazuje, że w sieci jest zapotrzebowanie na piękne, zwykłe historie w całej tej dżungli komediowych, rozrywkowych, często infantylnych form. A czy Wy często trafiacie na bezinteresowne małe gesty od nieznajomych? Albo inaczej. Czy spotykacie się z bezinteresownymi gestami od znajomych? Bo z tym też może być problem.

''Nie zesraj się, no wielkie mi halo, jezu ludzie nie mają o czym już pisać''- takie i inne komentarze pojawiły się (oprócz tych miłych oczywiście) pod moim postem. Chwilę się zastanowiłem i spróbowałem zrozumieć ten hejt. Taki post powinien sprawić uśmiech na twarzy ale żeby stać się viralem? Takie sytuacje widzimy co kilka kroków. Chyba. Tak mi się przynajmniej wydaje. Czy się mylę?

Chciałem pokazać, że dobra karma wraca w social media. Na fanpagu dostałem wiadomość gdzie pracuje nasz cichy bohater. Okazało się, że jest nauczycielem w szkole chrześcijańskiej. Pierwsza myśl w mojej głowie- odwiedzić go, poznać jego uczniów i odwdzięczyć się za tysiące uśmiechów, które wywołał swoim małym gestem.

Przyniosłem im trochę książek i gier planszowych. Zadałem pytania o tym kim jest bohater, jak można pomagać innym. Sam Marcin czyli cichy bohater był zdumiony ile osób dowiedziało się o jego geście. Z odwiedzin powstało video. Karma wróciła w social media.


W ogóle czym jest karma? Czy kiedyś do Was wróciła? Wierzycie w to? Bo przynajmniej social mediową na pewno :)
Trwa ładowanie komentarzy...