Czym jest człowiek?

www.facebook.com
Po ujrzeniu tego zdjęcia mój świat pachnie inaczej. Czuję w powietrzu zimno. I to nie dlatego, że lato się skończyło. I gnicia zapach też czuję. Gnicia ludzkiego serca. Śmierdzi tak samo jak inne gnijące mięso.

Przywiązać psa ze szczeniakami do drzewa... 5 kilogramowym łańcuchem...Takie zdjęcie i informacja obiegła dzisiaj internet.



Próbuje sobie wyobrazić tą scenę. Las, poranek, trochę zimno. Człowiek idzie z psem i szczeniakami. Zapewne mija innego człowieka, który myśli, że tamten idzie z psami na spacer, grzybów poszukać może. Przywiązuje psa. Wybiera łańcuch. 5 kilowy łańcuch i odchodzi z miną człowieka, któremu zbadano jelito tym dziwnym urządzeniem ze szpitala.

Wróć. A co jeśli odszedł z miną satysfakcji? Po prostu z uśmiechem? Albo z kamienną twarzą, tak jakby nic się nie stało?

Wróć. To nie może być człowiek. Bo w ogóle kim jest człowiek?Jak uważacie? Co nas wyróżnia od zwierząt? Chociaż... nie rzadko zwierzęta są bardziej ludzkie od nas. Gdzie się w nas rodzi ta myśl, gdzie powstaje ten impuls, jaka jest ta chwila, jak smakuje gdy postanawiamy dokonać takiego czynu jak zostawienie psa ze szczeniakami na śmierć.

Wiele jeszcze w nas musimy zmienić. Ale żaden z nas nie zmieni się z dnia na dzień. To niemożliwe. Jeśli ktoś mówił, że jego znajomy się nagle zmienił to mówił nieprawdę. Takie rzeczy dzieją się tylko w filmach i to tych klasy B.

Sięgam teraz pamięcią wstecz. Czytam sceny i informacje z książki mojego życia jak i z książki o historii tej planety. Zawsze było w nas zło. Od początku były wojny, potyczki, zabójstwa. Czyli... to naturalny element bycia człowiekiem? By czynić to co złe? Czy może to jakiś wirus z którego niektórzy się wyleczyli a niektórzy nie?

Bo przecież wśród nas są wspaniali ludzie, którzy oddaliby wiele obcej osobie pomimo, że sami mają mało. Są ludzie, którzy wzruszają się patrząc na tego psa i mu współczują. Prawda? Nie życzę ludziom źle. Nie lubię tego, wierzę, że należy myśleć pozytywnie, zawsze, o wszystkim i wszystkim. Niestety, coś w środku mnie wyobraża sobie tego Pana,który to zrobił sztywnego jak wóz drabinisty.

A wiecie co w tym wszystkim najpiękniejsze i zarazem najsmutniejsze? Że ten pies gdyby zobaczył teraz swojego właściciela to zamerdałby ogonem. A on zapewne wziąłby kamienie i rzucił żeby dobić psa. Ironia by sprawiła, że to byłyby te same kamienie, które Bóg rzucał na szaniec.
Trwa ładowanie komentarzy...